Obywatelki i obywatele zmieniają świat – 14. Objazdowy Festiwal Watch Docs Prawa Człowieka w Filmie

Filmy dokumentalne nie zmieniają świata, ale ludzie, którzy je oglądają, czasem tak – te słowa Macieja Nowickiego, dyrektora Festiwalu Watch Docs, naszego ubiegłorocznego gościa, mogą być dobrym podsumowaniem tegorocznej edycji. Osoby, które zmieniają świat, same lub w grupie, działając wbrew wszystkiemu, często ponosząc największe koszty. Bo tak trzeba. Bo nie potrafią inaczej. Oglądaliśmy je w prezentowanych filmach, ale gościliśmy również na spotkaniach. Siłaczki i siłacze, aktywistki i aktywiści, wreszcie – ludzie tacy jak my.
img_0815
Samotne bohaterki

W „Cenie nadziei” Claudia Paz y Paz jako prokurator generalna Gwatemali staje sama naprzeciwko machinie korupcyjnej, narkotykowym kartelom i nieosądzonym zbrodniarzom wojennym. Samotna walka wiele ją kosztuję – zostaje zdegradowana, w obawie o życie musi opuścić kraj. Ale osobom, które jej kibicowały, pozostawia nadzieję na to, że Gwatemala będzie kiedyś normalnie funkcjonującym krajem.
Rose Lokissim zostaje pierwszą kobietą-żołnierką w Czadzie („Mówiąc o Rose”). Trafia do więzienia, gdzie jest torturowana i gdzie przeżywa prawdziwe piekło. Prowadzi dziennik, wspiera współwięźniarki, przekazuje informacje na zewnątrz.

Obywatelskie nieposłuszeństwo

Oglądaliśmy filmy o ludziach, którzy sprzeciwiają się polityce swoich rządów („I wtedy…”), wykorzystując metodę „obywatelskiego nieposłuszeństwa” czyli celowego działania łamiącego konkretne przepisy prawne w imię przekonania, że owe przepisy rażąco naruszają istotne wartości. O osobach, które system prawny potraktował niczym kafkowskiego Józefa K., bohatera „Procesu” („Kapitulacja”) i takich, które w proteście przeciwko działaniom przedstawicieli władzy dokonują samobójstwa poprzez samospalenie („Płomień”).
Osób, które „zmieniają świat” zabrakło, kiedy Reateh Parsons czekała na sprawiedliwość („Bez wyjścia. Historia Rehteh Parsons). Prawo zawiodło ją dwukrotnie: pierwszy raz, kiedy została zgwałcona, a drugi – gdy jej zdjęcie z gwałcicielem było rozpowszechniane, a ona sama stała się ofiarą prześladowań. Czy gdyby znalazły się wtedy osoby, które by ją wsparły w tym trudnym momencie, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej? Anna Chęć z Fundacji Pozytywnych Zmian przekonywała, że tak. Że tylko przeciwstawiając się aktywnie mowie nienawiści, zdecydowanie reagując, zgłaszając konkretne przypadki i będąc same/sami wyczuleni na niestosowne słowa, żarty, szykany – powstrzymamy przemoc zarówno w świecie wirtualnym, jak i realnym.
img_0821W obliczu kryzysu migrancko-uchodźczego
Karima Kanjo, Syryjka z polskimi korzeniami, opowiedziała o tym, jak kiedyś, przed wojną wyglądało Aleppo. O tym, że nikt nie spodziewał się, że naprawdę wybuchnie wojna. Że kiedyś Aleppo będzie wyglądać jak Warszawa tuż po II Wojnie Światowej i zostanie podzielone na części, z których każda będzie jak oddzielne państwo. Że ona sama, wyjeżdżając z mężem i dziećmi na wakacje do Polski, zostanie w niej na trzy lata, nie wiedząc, kiedy – i czy w ogóle – wróci do Syrii.
img_0883A co z tymi, którzy wciąż toną w morzach i oceanach, próbując uciec z piekła? Żyją latami w obozach dla uchodźców jak bohaterki i bohaterowie „Salam”? W „Katastrofie na morzu” i „Pokażcie to wszystko światu” oglądaliśmy tych, którym udało się dostać do Europy, ale w drodze stracili najbliższych. I dowiedzieli się, że nikt ich tutaj nie chce. Temat spowszedniał, media już nawet nie zajmują się kolejnymi ofiarami. A przecież nie dalej jak w piątek, w pierwszy dzień festiwalu, u wybrzeży Libii zatonęło co najmniej sto osób, które próbowały dopłynąć do Włoch. W Aleppo trwają walki, giną cywile – w ostatnich dniach świat usłyszał o zbombardowanych szpitalach, w których ginęły również dzieci… To wszystko dzieje się codziennie tuż obok nas.

Filmy „watchdocsowe” poruszają trudne tematy, często pozostawiając widownię w gniewie i poczuciu bezsilności. Czasami dają nadzieję. Niedzielne spotkanie z aktywistkami i aktywistami prozwierzęcymi pokazało, jaki jest najlepszy sposób na przezwyciężenie negatywnych emocji – praca na rzecz innych. Działania w swoim najbliższym otoczeniu, szukanie sojuszniczek i sojuszników, zaraźliwa energia i pasja sprawiają, że świat staje się odrobinę lepszym miejscem. A wierność sobie – swoim wartościom, ideałom – i osobista uczciwość to najlepszy kompas w najbardziej nawet niepewnych czasach.

img_0906

© 2017 Stowarzyszenie Montaż